Kobieta zginęła na miejscu, dzieci miały poważne urazy kręgosłupa a mężczyźnie pękła tchawica i zaczął się krztusić. zszokowany nie wiedząc co robić podbiegłam do samochodu wraz z idącym mężczyzna i prawie natychmiast wyciągnęliśmy zmasakrowanego mężczyznę, następnie zatamowaliśmy krwotok z otwartej rany aby krew się dalej nie wylewała ponieważ w ten sposób mógłby się w mgnieniu oka wykrwawić. Szkolenia z pierwszej pomocy Niestety alkohol we krwi sprawił że była ona niezwykle rozrzedzona i wylewa się strumieniami. Mężczyzna który mi pomagał w mgnieniu oka wezwał przez swój telefon komórkowy pomoc a ja pobiegłam do auta w którym były dzieci i niemal jak jajka trzymając je za głowę i tułów uwolniłem je z tej śmiertelnej pułapki w którą się zmieniły ich samochody j i położyłem je na ziemi w taki sposób aby przypadkiem nie uszkodzić kręgosłupa. Przyjechało pogotowie i straż pożarna, później policja i zajęli się cala sprawa. Niemniej byłem niesamowicie przerażony i do dzisiaj widzę to wszystko w snach.